Milczenie to głos ciszy
W kontemplacji myślenie, nawet o rzeczach świętych, jest bardziej przeszkodą, niż pomocą T.Merton
Gdy nie wiemy, jak mamy się modlić, Duch wstawia się za nami wołaniami bez słów. (Rz 8,26)

Strona główna · o ciszy · Marsz z ciemności

Twój artykuł

Marsz z ciemności

W naszym społeczeństwie modne są marsze. Toteż i ja napisze o marszu, marszu z ciemności ku światłu. O marszu z drzew ogrodu, które pokornie skryły nasz zwrot ku światu zwierzęcemu, jego instynktom i beznadziei egzystencji ku prawdzie, jasności i Bogu jako naszemu ostatecznemu miejscu przebywania.
Wszystko ma swój cel. To sformułowanie jest teologiczne, nie wypowie go ateista, a gdy je wypowie, przestaje być ateistą.

Ciemność to powrót do świata zoo

W naszej codzienności dość często stajemy przed wyborem czy pójść za nauką Bożą, nauką Kościoła, której często nie rozumiemy do końca (a niekiedy wcale) czy pójść za głosem własnych emocji, uczuć, namiętności, kalkulacji, rozumu (a może pseudorozumu?). Każdy taki wybór to krok ku theosis (przebóstwieniu), krok ku pogłębieniu relacji z Bogiem, ku jego światłu albo ... krok a raczej zwrot (w porządku chronologicznym) ku światu zwierzęcemu, w którym liczą się instynkty, siła, przetrwanie, którego tłem są drzewa ogrodu a ostatecznym celem śmierć. Zamiast rozwoju - rozwój to przekraczanie naszych ograniczeń - jest nieustanne kręcenie się na poziomie coraz bardziej zdegenerowanej własnej natury. Każde NIE powiedziane Bogu, to degeneracja, coraz niżej i niżej.

Dla wielu śmierć jest kusząca

"Kładę przed tobą życie i śmierć (...) co chcesz wybieraj" - dla człowieka, który w życiu kierował się zaspakajaniem własnych instynktów, ostateczna śmierć naprawdę wydaje się atrakcyjnym rozwiązaniem. Jest sprawiedliwym (w ich mniemaniu) wynikiem niegodziwego życia, jest racjonalnym jego następstwem.
Jednak, ku życiu zostaliśmy stworzeni, wszyscy ku życiu, nawet Hitler i Stalin.
Dlatego warto poświęcić weekend aby wyjechać do klasztoru aby zaczerpnąć łyk modlitwy kontemplacyjnej. Potem kilkanaście minut dziennie aby w spokoju i ciszy usiąść najpierw wobec własnych emocji, uczuć, namiętności, racji ... Przyjdzie czas a dostrzeżemy pośród nich Ślady Mistrza, ciepło Jego Obecności a może i Niego Samego.

30 wrz 2018 20:06:48

BÓG Cię kocha ;)
wyszukiwarka
Ostatnio dodane
  • Powrót do modlitwy słownej
  • Marsz z ciemności
  • Wychodzenie z ciemności
  • Wiara, Nadzieja, Miłość
  • Miłosierdzie jest królewskie!
  • Litania wdzięczności
  • Stworzeni mimo wszystko
  • Krzyż jest kluczem do drzwi ....
  • Budzisz mnie
  • Niecodzienne noce

  • Myślcie o Panu właściwie i szukajcie Go w prostocie serca!
    Jak dobry jest Bóg dla prawych, dla tych, co są czystego serca!
    Błogosławieni czystego serca, albowiem oni Boga oglądać będą.

    "Jakże się to stanie?"(Łk 1:34).
    Maryja nie nie pyta: czy napewno lub dlaczego! - Ona pyta tylko JAK?
    Jest to najwłaściwsza odpowiedź stworzenia na zaproszenie Boga.

    Na początku ...

    Na początku było Słowo.
    Na początku była cisza.
    Na początku było słuchanie.
    Te trzy zdania, pozostające ze sobą w nieustannym kontakcie, przewijają się przez całą historię zbawienia.
    A. Ballestrero